Sprawozdanie z wykonania za rok 2013: rozwijanie i stosowanie technologii wychwytywania i składowania dwutlenku węgla w Europie cz.I emisja CO2



C.Davis – sprawozdawca: Przyjęte założenia były dobre. Jeżeli emisja CO2 ma zostać radykalnie zmniejszona do 2050 r. jak najmniejszym kosztem, to wdrożenie technologii CCS będzie miało zasadnicze znaczenie. Ograniczenie emisji z największych zakładów przemysłowych jest niezbędne i może pozwolić na dalsze korzystanie z paliw kopalnych, przy znacznie mniejszych skutkach w kontekście globalnego ocieplenia. Niestety niewiele wynikło z tego początkowego entuzjazmu. W pierwszej fazie funkcjonowania NER300 ubiegano się o finansowanie trzynastu poważnych projektów z sześciu państw. Jednak ostatecznie większość wnioskodawców wycofała się lub nie spełniła rygorystycznych i sztywnych wymogów, które przyjęto. W drugiej fazie pozostał tylko jeden projekt („White Rose” z Wielkiej Brytanii), ale nie wiadomo, czy wymogi państwa członkowskiego i wymogi Komisji będą wystarczająco zbieżne, aby umożliwić pozyskanie środków. Tymczasem większa część kwoty 1 mld EUR udostępnionej na projekty pilotażowe CCS w 2009 r. w ramach Europejskiego Planu Naprawy Gospodarczej nie została wydana i nie będzie podlegała realokacji. Kolejne badania wykazują, że koszt CCS na jedną tonę składowanego CO2 będzie niższy niż w przypadku stosowania morskich energii wiatrowych i paneli słonecznych. Nie wszystko pozostawić można w rękach sektora prywatnego. Państwa członkowskie, które doceniają potencjał CCS, powinny być gotowe do odegrania aktywnej roli w jego rozwijaniu. Będą musiały przewidzieć mechanizmy finansowe, takie jak taryfy gwarantowane tego samego rzędu, co przeznaczone na wspieranie energii ze źródeł odnawialnych. Być może będą musiały udzielić wsparcia w budowaniu sieci rurociągów oraz w identyfikacji i przygotowaniu składowisk. Być może będą musiały przyjąć wiodącą rolę w przekonaniu sceptyków, że składowanie CO2 stwarza dużo mniejsze zagrożenie niż wiele innych rodzajów działalności przemysłowej. Będą musieli zaakceptować współudział w ponoszeniu odpowiedzialności finansowej w razie problemów w zatwierdzonym przez nich miejscu składowania. W perspektywie krótkoterminowej wymagane będzie dodatkowe źródło finansowania. Należy opowiedzieć się za utworzeniem funduszu innowacji przemysłowych ze środków pozyskanych ze sprzedaży uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Środki te mogłyby zostać przeznaczone nie tylko na wspieranie CCS, ale także na rozwijanie innowacyjnych projektów w dziedzinie energii odnawialnej oraz wykorzystane do zmniejszenia ilości CO2 emitowanej przez sektory energochłonne.

A.Perello Rodriguez: Należy pamiętać co jest głównym celem, czyli o efektywnej redukcji emisji CO2. Niezależnie od tego jak będzie rozwijała się technologia CCS to Unia Europejska musi realizować cele także w zakresie energii odnawialnej. Należy zdawać sobie sprawę, że jeżeli chodzi o przemysł hutniczy, cementowy konieczne jest stosowanie CCS. CCS nie stanowi rozwiązania idealnego i nie jest panaceum na wszelkie trudności. Poszczególne państwa członkowskie mają swobodną możliwość osiągania celów.

B.Eickhout: Rynek nie jest panaceum na wszystkie problemy. Sprawozdawca chce osiągnąć cele klimatyczne tylko dzięki użyciu energii jądrowej i CCS-u. W długoterminowej perspektywie osiągnięcie celów długofalowych bez technologii CCS będzie niewykonalne.

A.Rosbach: Spłynął cały szereg poprawek do tego sprawozdania. Wydawać by się mogło, że Komisja ma rozwiązania na wszystkie problemy. Temat CCS-u powraca od 2009 roku. Projekty CCS, które są przedmiotem przedłożonego sprawozdania były rozwiązaniami, które są technicznie uzasadnione, które są długofalowe.

Komisja: Komisja Europejska oczekuje, że CCS zyska samodzielną rentowność do 2035 r., ale uważa sie, że po 2020 r., na etapie poprzedzającym wprowadzenie do obrotu, źródłem wsparcia finansowego powinny być paliwa kopalne, które powodują emisję CO2. Zaleca stworzenie systemu certyfikacji CCS podobnego do tego, który funkcjonuje w Wielkiej Brytanii, gdzie obowiązuje system obligacji w zakresie energii ze źródeł odnawialnych, lub podobnego do szwedzkiego lub norweskiego systemu certyfikacji. Jeżeli CCS nie uzyska wsparcia finansowego, alternatywę stanowiłoby przyjęcie podejścia regulacyjnego. Należałoby uniknąć wprowadzania rygorystycznych norm w zakresie emisji, ale zgadza się, że mogą one mieć ważną rolę do odegrania. Parlament Europejski zyskał uznanie w 2008 r. w związku z propozycją utworzenia mechanizmu finansowego na rzecz CCS, który zapewnił poparcie Rady i Komisji.