Stan europejskiego rynku uprawnień do emisji dwutlenku węgla w 2012 r. cz.I emisja CO2



Komisja Europejska: Sytuacja na rynku CO2, gdzie Europa jest głównym producentem, jest trudna. Warto, zatem popierać działania zmierzające do zmniejszenia emisji CO2. Obecna nadwyżka uprawnień do emisji CO2 zagraża funkcjonowaniu rynku emisji, ponieważ powoduje nadmierną fluktuację cen poprzez nadpodaż uprawnień. Nadwyżka ta będzie wywierać wpływ na ETS przez wiele lat.

K. H. Florenz: Brak wiarygodnych postępów w tym zakresie. Co przeszkadzało systemowi ETS? Wydaje się, że brak jest woli do zmian. Przez to stoimy w miejscu i kolejne dyskusje nie wnoszą nic nowego.

J. Hibner: Źle się stało, że propozycja rezolucji nie została przyjęta na początku roku, zaraz po sprawozdaniu komisji dot. stanu europejskiego rynku uprawnień. w przedstawionym materiale zawarto tezy, że cel emisji gazów cieplarnianych w wysokości 20 % zostanie osiągnięty do 2020 r. oraz, że mamy nadwyżkę prawie 2 mld. uprawnień do emisji CO2 na koniec 2012 r. Jednocześnie wskazuje się na konieczność poprawy struktury ETS, tak aby służył on bardziej gospodarce. Dlatego wydaje się niezrozumiałe, dlaczego Komisja Europejska idzie w kierunku backloadingu i wyjęcia z rynku 9000 mln. uprawnień a nie zmodyfikowania systemu ETS. Niebezpiecznym jest też brak stabilności tworzonego prawa, które byłoby przewidywalne i niezawodne w dłuższej perspektywie czasowej. Ponadto istnieje konieczność kompleksowej oceny skutków backloadingu dla europejskiego przemysłu wraz z analizą rynku ucieczki emisji zwłaszcza w energetycznych gałęziach.

L. McAvan: Jest sporo problemów z ETS. Państwa członkowskie i politycy nalegają na przenoszenie uprawnień na kolejne okresy, a przez to są problemy. Musimy zdefiniować, co chce Parlament, bo to my jesteśmy ustawodawcą a nie Komisja. W USA stale inwestują w nową technologię zmniejszającą emisję CO2. My też musimy inwestować w ekoinnowacje i teraz jest czas na wypracowanie rozwiązań.

P. Liese: Jedna z opcji Komisji to temat 30 %. Jednak nie ma pewności uzyskania poparcia dla tego pomysłu. Może wystarczyłoby 25 %? Należy wypracować podejście kompromisowe, bo są pewne rzeczy, które działają. Trzeba już dziś mówić o celach 2030. O dobrych celach, ambitnych, nastawionych na energię z e źródeł odnawialnych, efektywność energetyczną i zmniejszenie emisji. Można poprzeć cele, które będą do siebie pasować. To byłby dobry sygnał dla rynku, dla inwestorów w wymiarze długoterminowym. Dopiero mają dalszą perspektywę można i trzeba podejmować działania.